poniedziałek, 14 lutego 2011

jestem jestem

Proszę się nie denerwować. Proszę policji jeszcze nie wzywać. Jestem jestem tylko często poza komputerem. Wczoraj wróciłam z Gaziantep. Miasto znane jest z pysznego jedzenia, pistacji i rzemiślniczych wyrobów z miedzi. W Gaziantep odwiedzałam koleżanka a z nowo poznanymi koleżankami zwiedzałam miasto oraz okolice. Zdjęcia są. Historie również, ale jak z braku chwilowo czasu muszę się wstrzymać i obiecać że jak już się wezmę i jak napiszę i jak zdjęcia rzucę to trzeba będzie z kawą zasiąść, takie będzie długie i zajmujące. Lecz przed jutrzejszym popołudnio/wieczorem nie ma co zaglądać.
Ściskam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz