niedziela, 6 lutego 2011

nadrabiam zaległości

hej kochani,

chwilę nie pisałam i się porobiły zaległości. Nie, żeby moja sytuacja się zmieniła, ale narobiłam zdjęć i jak je tu teraz wszystkie opisać? Zacznę zatem od początku:dziś mamy zdjęcia ze środy oraz z czwartku.
W środę wybyłam do Tureckiego. Spotkaliśmy się z jego koleżankami z liceum. Po drodze przeszłam się trochę po Kadikoy i Moda. Jest tam sporo uliczek, kafejek, sklepów ze starociami. Momentami przypominało mi krakowski Kazimierz. Jest tam też sporo sklepów warzywnych, ze słodyczami, oliwkami, rybami itd. Kiedyś jeszcze zrobię temu wszystkiemu zdjęcia i wtedy pokażę :) W Kadikoy oprócz chodzenia, byłam na tyle odważna, że zostawiłam swoje CV w szkole angielskiego i skserowałam stronę z paszportu w kafejce internetowej :)
Moda jest, tak jak nazwa wskazuje ;) bardziej "szałowa". Jest więcej sklepów, świateł. Jest też tradycyjny czerwony tramwaj łączący Kadıköy i Modę.



 W czwartek wybrałam się do Muzeum Sztuki Współczesnej. Całkiem fajnie położone, po Europejskiej stronie, nad Bosforem, więc momentami okna były tak samo imponujące jak obrazy. Albo i bardziej. W muzeum były i obrazy i instalacje i wideo. A właściwie cały dół poświęcony był sztuce wideo, wideo instalacjom, performance wideo (tu mogę się wykazać ignorancją, bo nie wiem czy takie pojęcie istnieje). Nie robiłam zdjęć w muzeum więc musicie mi uwierzyć na słowo, a kiedyś zobaczycie sami :)
Po drodze na prom też porobiłam kilka zdjęć obrazujących natłok budynków. Budynek na budynku i jeszcze kolejny budynek. Jest ich masa. Czasem wystanie jakieś drzewo, ale właściwie, to tylko budynki. Pewnie że nie wszędzie tak jest, ale momentami naprawdę widać tylko budynki. A raczej momentami jest co innego:



 
Do tej pory najczęściej pokazywałam widok ze strony azjatyckiej na europejską. Tym razem, wyjątkowa okazja rzucić okiem na sytuację odwrotną. Tak naprawdę, to  przedstawiam tu przede wszystkim kolejną moją fascynację lokalną. Statki. Zwłaszcza te ogromne. W oczekiwaniu na wielki statek rejsowy, bohaterem został sporych rozmiarów statek towarowy z towarem na pokładzie :)  Szał !





Na koniec - brama boczna do pałacu Dolmabahçe .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz