wtorek, 1 lutego 2011

"jaki alkohol tam spożywają?"

Ten post miał być odpowiedzią pod komentarzem Tomasza do poprzedniego posta, ale zrobiła się z tego dłuższa wypowiedź, więc zamieszczam osobno.
Tomasz zapytał jaki alkohol spożywają w Turcji: spożywają, zwłaszcza na imprezach tego typu co w sobotę, głównie Rakı (http://pl.wikipedia.org/wiki/Rak%C4%B1).  Taka ichnia wódka anyżkowa. Rozcieńczają z wodą i dodają kostkę lodu. Rakı robi się wtedy mętno-biała. Trochę jak mleko. Obok stoi druga szklaneczka z wodą do popicia. W internecie znalazłam zdjęcie demonstrujące. Zresztą z dokładnie taką Rakı jaka była na imprezie: http://www.flickr.com/photos/nilgunerzik/2813719901/
Rakı pija się przegryzając tymi wszystkimi przystawkami, których mają tu masę. Albo rybką, ale smażoną. Nie naszym śledzikiem ;) Raz widziałam nawet jak panowie popijali Rakı przegryzając ją jedynie surowymi liśćmi kapusty :)
Ja nie przepadam. Ponoć z każdym kolejnym łykiem smakuje lepiej, ale u mnie było odwrotnie. Problem u mnie polega na tym, że Rakı pachnie jak deser, a zupełnie tak nie smakuje i w moim mózgu to się nie sprawdza.

W Turcji również produkują dobre wina. I ja na winie poprzestałam.

Nie ma zbyt dużego wyboru spośród piw tureckich. Jest Efes. Całkiem przyjemne, do polskiego podobne. Ponoć jest jeszcze jakieś, ale ma nie najlepszą opinię. Jak dostanę, to sprawdzę ;)

Poza tym, wszystko inne co i u nas. Nawet Polską żubrówkę można dostać, choć nie wszyscy wiedzą że jest polska.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz